17.11.2018

[...]
Ludziom się zdaje, że historia dzieje się powoli, ale to nieprawda: historia dzieje się nagle.
[...]
Ale pragnienie osiągnięcia cudzej chwały jest, czy to u chłopca, czy u mężczyzny, niespelnialne, nieosiagalne ze wzgledów psychologicznych- o ile nie jest się pisarzem, lub ze wzgledów estetycznych- jeżeli się nim jest. Za to przygarnać bohatera w chwili klęski- pozwolić jego życiu zaistnieć w sobie w chwili, gdy wszystko sprzysięgło się przeciw niemu, wimaginować się w jego nieszczęście, wcielić w niego nie podczas bezmyślnego pochodu w górę, gdy stanowi obiekt naszego uwielbienia, ale w chwili szaleńczej grozy tragicznego upadku- tak, to rzecz warta zastanowienia.
[...]
Szwed [szkolna ksywka chłopaka o nazwisku Levov - przyp. aut.] zrozumiał, że słowa zawsze znaczą za dużo albo za mało w stosunku do intencji mówiącego, a czyny czynią za dużo albo za mało w stosunku do zamierzeń czyniącego. Nasze słowa i czyny mają znaczenie, i owszem, ale nie takie [ani siakie jakie - przyp. aut,.] jakie chcielibyśmy im nadać.
Phillip Roth, Amerykańska sielanka
Historia wydaje się zamkniętą przestrzenią, choć...chcąc nie chcąc... podąża za tobą jak cień nawet zwłaszcza też wtedy, gdy wkoło ciężkie mroki przyszłości i mokre mury chwil za chwilę.
Drugość osobnicza jak realność to świat zawsze ale i obok zaś estetyka jako pieśń o pięknie każe czasem przemilczeć że fabuła artystyczna to gra o wyobraźnię i z wyobrażeniem w której przegrywa historia własna pisarza.
Maksyma Hamleta jako żywo ciągle nie-do-powiada ale są także myślniki może jak zwidy czasem od-czar-owy-wu-ją. Nie chodzi też w słowach o aspekt niewydolny, tudzież językowo fleksykalny albo w rozlicznych konotacjach "obrazoburczy" - słowem jak językiem zwłaszcza w komunikacji gdzie ponieważ po ludzku pozostaje(-my) wobec siebie pozawerbalni...