27.09.2024
Przychodzę na świat w nocy, mam siedem lat. Mówi, że wzięłaby mnie na ręce, ale ręce ma zajęte. Z góry pada światło niebieskiej lampy kołyszącej się na drzewie. Odchylam głowę i widzę ją dokładnie: jest okrągła jak niepokrojony bochenek chleba.
20.09.2024
Umówieni byli przy stacji wyciągu punktualnie o ósmej trzydzieści, kiedy otwierano wstęp na stoki. Koledzy Alice już tam stali w kółeczku, podobni do siebie niczym żołnierze, bezkształtni w swoich kombinezonach, zesztywniali z niewyspania i zimna.
14.09.2024
Ludzie zauważają kolory dnia jedynie na jego początku i końcu, choć dla mnie jest oczywiste, że zmieniają się one z każdą chwilą, w całej mnogości odcieni i tonacji.
04.09.2024
Jeśli lord John Grey dobrze się orientował, macochy, tak jak przedstawiano je w literaturze, były na ogół sprzedajne, złe, podstępne, niebezpieczne, czasem skłonne do kanibalizmu.
26.08.2024
Moją raną jest geografia. Ona też daje mi zakotwiczenie, wyznacza mój port macierzysty. Wzrastałem pośród przypływów i rozlewisk Colleton;
04.08.2024
Na górskim szczycie powyżej linii chmur przed laty mieszkał pewien człowiek, który niegdyś był nadwornym ogrodnikiem cesarza Japonii. Przed wojną słyszało o nim niewielu, wśród nich jednak ja.
27.07.2024
Właśnie takie – z sypialenką, w której każdy dźwięk odbijał się echem, z maleńkim korytarzykiem, kilkoma setkami nierozpakowanych jeszcze z pudeł książek oraz dwiema starymi walizkami na broń z czasów służby wojskowej – było miejsce
22.07.2024
Na samym dnie dzieciństwa stoi mój ojciec i się śmieje. Jest czarny i stary jak kaflowy piec, ale nie ma w nim nic, czego bym się bała. Wolno mi wiedzieć o nim wszystko, co wiem, a gdybym chciała wiedzieć więcej, mam po prostu spytać.
14.07.2024
Gdy Mona wreszcie poszła się położyć, Camille rozmyślnie podgłośniła saksofon Coltrane’a, rozbrzmiewający ze starej, chromowanej szafy grającej, by zagłuszyć dźwięk rozmowy i upewnić się, że mała niczego nie usłyszy.